Jak się rozliczają sportowcy w Polsce?

Jak się rozliczają sportowcy w Polsce?

Dochody osiągane przez sportowców zależne są często od ich wyników w danej dyscyplinie. Dlatego rozliczenie z Urzędem Skarbowym może wyglądać nieco inaczej, niż w przypadku osób zarabiających z tytułu umowy o pracę. Wszystko zależy od tego, jakiego rodzaju umowy podpisują sportowcy.

Sport i podatki

Sportowcy mogą oczywiście rozliczać się na zasadach ogólnych, jednak często byłoby to dla nich niekorzystne. Dlatego mają też możliwość skorzystania z podatku liniowego. Wybór odpowiedniej strategii fiskalnej może w niektórych przypadkach dać bardzo poważne oszczędności, dlatego warto skonsultować się w tej sprawie ze specjalistami, takimi jak biuro rachunkowe Kognitariat Sp. z o.o. Pod okiem doświadczonego doradcy uda się na pewno wybrać właściwą strategię, która pozwoli na uniknięcie dodatkowych opłat wszędzie tam, gdzie da się ich uniknąć.

Co to jest sport?

Warto zaznaczyć, że w przepisach podatkowych sport jest rozumiany w bardzo dokładny sposób. Od tego, czy dana działalność pasuje do definicji czy nie, zależeć będzie możliwość opodatkowania według zasad obowiązujących sportowców. Ważne jest, że pod Ustawę o sporcie można podciągnąć również sport amatorski i nieregularne dochody, jakie z niego płyną.

Zgodnie z ustawą za sport uważa się wszystkie formy aktywności fizycznej, których celem jest poprawa fizycznej i psychicznej kondycji człowieka. Oznacza to więc, że joga może być rozumiana jako sport, ale już z szachami może być problem.

Sport jako praca

Wśród aktywnych sportowców, rozliczających się z Urzędem Skarbowym, najmniejszą część stanowią ci, dla których uprawianie jakiejś dyscypliny wiąże się ze stałą umową o pracę. W przypadku takiej umowy sytuacja jest niezwykle prosta, ponieważ rozliczenie wygląda podobnie jak u innych pracowników.

Sport jako działalność gospodarcza

Wśród zawodowych sportowców - zwłaszcza takich, którzy są już bardzo znani i oprócz działalności sportowej zarabiają również na innych polach (np. jako instruktorzy lub czerpiąc dochód z reklam) - są również tacy, którzy mają zarejestrowaną działalność gospodarczą.

Niestety dotychczasowe orzecznictwo sądowe było w tej sprawie bardzo niejednolite. Niekiedy zdarzało się, że sądy nakazywały sportowcom rozdzielenie działalności gospodarczej – czyli pozostałych dochodów – od sportowej, a co za tym idzie rozliczenie musiało być również osobne. Oznaczało to, że zamiast podatku linowego za cały dochód musieli jeszcze płacić osobny podatek według stawki 18 lub 32%. Obecne rozporządzenie Ministra Finansów przyznaje wprawdzie rację sportowcom, ale pod tym względem zawsze lepiej, by nad rozliczeniem miał kontrolę wykwalifikowany doradca podatkowy.

Sport a umowy cywilno-prawne

Największą liczbą sportowców rozliczających się z fiskusem na podstawie przepisów związanych z opodatkowaniem dochodów płynących ze sportu są Ci, którzy podpisują pojedyncze umowy cywilno-prawne (zazwyczaj jest to umowa o dzieło). Jak już wspomnieliśmy, mowa tu o stawkach 18 lub 32%, które są naliczane w zależności od tego, czy osiągnięty dochód przekroczył określony próg podatkowy.

Współpraca z biurem rachunkowym specjalizującym się w rozliczaniu sportowców z płaconych podatków to często bardzo wymierny zysk. Dobra księgowa jest w stanie wskazać najlepsze rozwiązania. Warto więc nawiązać taką współpracę i chronić się przed skutkami dodatkowego opodatkowania.

 

Sklep sportowy Asport.pl

Sportowy humor

zobacz więcej
Na ławce w parku siedzą Zbigniew Boniek i Jerzy Dudek - obaj już w podeszłym wieku. Zastanawiają sie czy po śmierci w niebie będzie można pograć w piłkę. Dogadali się że ten, który przekona się pierwszy, da znać drugiemu jak tam jest. Tak wyszło, że pierwszy z tego świata odszedł Boniek, więc Dudek przesiadywał całymi dniami w parku i oczekiwał na znak. W końcu Zbigniew mu się ukazał:
- Słuchaj, mam dla ciebie dwie wiadomości - jedną dobrą i jedną złą, od której zacząć?
- Może od tej dobrej...
- Więc w niebie jest super, są mecze, jest liga, po prostu jest ekstra.
- A ta zła?
- Bronisz już za tydzień...