Głodny podczas oglądania meczu, czyli jak zdobyć idealne danie kibica?

W czerwcu skończył się brazylijski Mundial, ale piłka jest ciągle w grze. Po mistrzostwach świata kibice i zawodnicy łapią krótki oddech, a potem szykują się do kolejnej imprezy. Za dwa lata odbędzie się przecież EURO 2016! A do tego czasu czeka nas kilka eliminacyjnych rozgrywek – przede wszystkim z udziałem naszej drużyny narodowej, która - co prawda - grą może i nie zachwyca, ale kibicowanie biało-czerwonym to nasz obowiązek narodowy. I tak oto czeka nas kilka emocjonujących wieczorów. Samo kibicowanie nie ma jednak uroku bez odpowiedniej, dodatkowej oprawy trunkowej jedzeniowej! Bo kibic to człowiek, a człowiek samym kibicowaniem podczas meczu nie żyje.

Jak pogodzić mecz z głodem?

W przerwie meczu drużyny udają się do szatni, a kibic najczęściej biegnie do kuchni! A to jest bardzo duży błąd. Przygotowanie posiłku zajmuje zazwyczaj trochę więcej czasu niż 20 minut, więc można w łatwy sposób przegapić ciekawą akcję i nie daj Boże, strzeloną bramkę! Ale jest na to sposób. Do oglądania meczu należy się tylko odpowiednio przygotować. Jedzenie robimy zawsze przed meczem. Danie musi być takie, jakie lubimy. Standardowy załącznik głodnego kibica to przede wszystkim kanapki, a kibicki – bo i panie czasem kibicują – sałatka. No i oczywiście nie można zapomnieć o chipsach, popcornie, krakersach czy paluszkach. WOW, trochę się tego uzbierało! A trunki – to takie, jak każdy kibic lubi, czyli może być piwo, napoje gazowane, woda mineralna, ciepła herbatka i koniecznie melisa (w razie zbyt intensywnych emocji, bynajmniej śmierć z nerwów nie będzie zagorzałemu kibicowi groziła!). To jest propozycja domowego full wypasu. Teraz o daniach z innej beczki, czyli...

Oferta jedzenia na wynos

Oferta jedzenia na wynos nie oznacza wcale, że przed meczem biegniemy do restauracji i tam kupujemy cokolwiek, by potem podczas meczu przed własnym telewizorem, w domowym zaciszu jedzenie przyniesione spożyć. Wyjście do restauracji może być ryzykowne – raz, że odległość czyli korki, dwa, że kolejka i efekt będzie taki, że na mecz można nie zdążyć. Zdecydowanie bezpieczniej jest godzinę przed meczem zamówić jedzenie do domu. A do tego wystarczy Internet lub smartfon z aplikacją np. pyszne.pl na Androida. Jedzenie zamawiane online jest smaczne, dobrej jakości i przede wszystkim uwalnia nas przed stresem przegapienia ciekawej akcji na boisku. A co najczęściej zamawiamy? Oczywiście, włoska pizza to danie, które króluje w domu każdego kibica podczas meczu! Ale nie tylko – w zasadzie można zamówić wszystko – makarony, kanapki, zapiekanki, warzywa. Wszystko da się zjeść! A pamiętajmy, że kibic najedzony, to kibic mniej rozdrażniony.

Poza tym jedzenie podczas meczu nie tuczy - stara maksyma. Dlaczego? Emocje spalą wszystkie kalorie! Jedzmy więc na zdrowie.