Dieta CKD - skuteczny spalacz tłuszczu

 

Jak już pewnie wielu z Was wie, sukces podczas spalania tkanki tłuszczowej

Zależy nie tylko od całej masy ćwiczeń tlenowych (aerobowych) które wykonujemy.

A dla tych którzy jeszcze o tym nie wiedzą, napiszę małe wyjaśnienie.

 

Otóż nie chodzi tylko o to by zarzynać się na siłowni ćwiczeniami na wszelkiego

Rodzaju orbitrekach, rowerkach, bieżniach i steperach ale również o to by do tego

odpowiednio się odżywiać. Tak naprawdę szczupłą sylwetkę i płaskie brzuchy

w Naszych kuchniach, poprzez właściwe odżywianie. Wyobraźcie sobie że siłownia

tylko narzędzie w rękach artysty, dłuto w rękach rzeźbiarza. Ale wiadomo że nie

od dłuta zależy efekt bo jeśli rzeźbiarz nie ma umiejętności to i rzeźba wyjdzie słaba.

Siłownia jest narzędziem, Wy jesteście rzeźbiarzem!  Więc to Wy musicie dołożyć

Wszelkich starań by wyrzeźbić Wasze ciało. Sama siłownia tego za Was nie zrobi.

 

Należy zacząć od diety! Ale od jakiej?

Diet na spalanie tłuszczu jest cała masa, dieta Dukana, Kwaśniewskiego, cudowne

diety 1000kcal, diety owocowe, wegetariańskie (swoją drogą przejście na wegetarianizm

po to by schudnąć to największa głupota! To nie przez mięso i jajka tyjemy! Te składniki

są bogate w najlepszej jakości białko a białko przyspiesza metabolizm. Do strawienia

jednego grama białka potrzebujemy 4kcal, więc jeśli zjadamy w jednym posiłku 30g białka

to spalamy 120kcal. Przypuśćmy że takich posiłków w ciągu dnia mamy 5 to spalimy

w sumie 600kcal! Od samego jedzenia mięsa, jaj, ryb, serów i innych produktów pochodzenia

zwierzęcego. Także dietą wegetariańskim stanowcze nie!).

Jest jeszcze wiele innych diet lowcarb oraz…. Dieta CKD!

 

(http://ehealthadvice.info/ketosis-weight-loss/)

Założenia diety CKD:

Zacznę od wyjaśnienia czym w ogóle jest CKD – jest to cykliczna, ektogeniczna dieta.

Główne jej założenia to ograniczanie przez jakiś czas (zazwyczaj 5 dni od poniedziałku

do piątku) węglowodanów do niemal zera (nie więcej niż30g na dzień) a głównym źródłem energii mają być białka i tłuszcze a następnie gwałtowne podniesienie ilości węglowodanów

na dzień lub dwa (w weekendy).

 

Jak to działa:

Węglowodany są Naszym głównym źródłem energii. Powodują wyrzut insuliny przez trzustkę. Insulina przyspiesza przenikanie glukozy do mięśni szkieletowych i powoduje zwiększenie poziomu glikogenu w wątrobie. Insulina pełni też funkcję magazynującą, robi w naszym ciele zapasy energii. Gromadzi ją… W postaci tłuszczu!

W tym wypadku wywalenie z Naszej diety węglowodanów pozwoli Nam utrzymać niski poziom insuliny dzięki czemu nie będziemy magazynowali tłuszczu, poza tym Nasz organizm będzie musiał znaleźć sobie inne źródło energii – tłuszcz! I takie przejście organizmu na tłuszcz jako główne źródło energii nazywamy ketozą bo zaczyna się produkcja ketonów które są niczym innym jak odpadami powstałymi w wyniku spalania tłuszczu.

 

Zanim zaczniemy:

Musimy przygotować się na to że pierwsze dni bez węglowodanów mogą być ciężkie.

Brak węglowodanów powoduje obniżony poziom cukru we krwi i możecie być przez to osłabieni, nerwowi. Oczywiście nie każdy będzie się tak czuł, to kwestia indywidualna.

Kolejną rzeczą którą musimy zrobić to rozplanować sobie dietę. Trzeba obliczyć sobie

Zapotrzebowanie kaloryczne (na Internecie są do tego odpowiednie kalkulatory, podany

Jest też wzór na jego obliczanie w artykule Pt. „Dlaczego nie rosnę cz.2” na portalu

doradca-sportowy.pl Aby redukować zaczynamy z deficytem 500kcal czyli odejmujemy

jeszcze od naszych obliczeń 500kcal i już wiemy ile dziennie mamy jadać kilokalorii.

Następnie dzielimy to przez 5 (bo tyle posiłków dziennie będziemy jadać) i wyjdzie nam

Ile kilokalorii będzie zawierał jeden posiłek. Warto też wykonać pomiar tkanki tłuszczowej.

 

Jak to wygląda w praktyce:

Posiłki mają się składać z białka i z tłuszczu. Wiem ze to dziwne, ale żeby spalać tłuszcz

Musimy jadać tłuszcz!

Ilość białka jaką potrzebujemy na dzień to dwa gramy na każdy kilogram suchej masy

ciała. Pisząc „suchej masy ciała” mam na myśli odjęcie od Naszej wagi poziom tłuszczu

jaki posiadamy na ciele. Jeśli na przykład ktoś waży 100kg i poziom jego tkanki tłuszczowej wynosi 15% (czyli ma na sobie 15kg tłuszczu) to 100-15=85.

Następnie te 85kg należy pomnożyć razy 2 i wyjdzie że taka osoba ma jadać dziennie 170g

białka. Każdy gram białka ma około 4kcal więc tutaj w sumie będzie to 680kcal.

Przyjmijmy że zapotrzebowanie kaloryczne tej osoby to 3500kcal. Od tej wartości tak jak

pisałem, odejmujemy 500kcal i jeszcze ilość kilokalorii z białek:

 

3500-500-680=2320kcal

 

Powyższą wartość w naszej diecie mają stanowić właśnie tłuszcze! Jeden gram tłuszczu to około 9kcal, więc w tym przypadku należy jadać 258g tłuszczu na dzień. Pamiętajmy jednak żeby były

to zdrowe tłuszcze HDL, tłuszcze zwierzęce staramy ię raczej ograniczać na korzyść tłuszczy roślinnych. Wiemy juzie białka na dzień, wiemy też ile tłuszczu na dzień. Dzielimy te wartości

przez 5 i wychodzi Nam ile tego jadać w posiłkach (w tym przypadku po około 35g białka i

51g tłuszczu na posiłek). I tak od poniedziałku do piątku!

A w weekendy… To co spodoba się Wam najbardziej! Ładowanie węglowodanami!

 

Ładowanie – co to i po co?

Nie możemy tak po prostu całkowicie wyeliminować węglowodanów na długi czas. Węglowodany przekształcane są w glikogen a on jest głównym źródłem energii dla

mięśni. Kolejna sprawa – stały deficyt kaloryczny powodujący spadek wagi ciała

powoduje stopniowe spowalnianie metabolizmu. To taka Nasza reakcja obronna

przed chudnięciem.

Wiec tak naprawdę robiąc ładowanie, załatwiamy na raz trzy rzeczy:

 

- Uzupełniamy glikogen w mięśniach by mieć energię na następne 5 dni treningów

 

- Dajemy Naszemu organizmowi bodziec do podkręcenia metabolizmu na wysokie obroty

 

- Zaspakajamy chęć zjedzenia czegoś dobrego po 5 dniach jedzenia samych tłuszczy i białek

  które nie dają Nam żadnej satysfakcji z ich jedzenia.

 

Możemy w tym czasie pozwolić sobie na porcję lodów, spaghetti, tosty, pizzę…

Praktycznie wszystko na co mamy ochotę. Jedyne ograniczenie to żeby dzienna ilość węglowodanów nie przekraczała 10g na każdy kilogram Naszej suchej masy.

Wówczas Nasz organizm będzie wykorzystywał wszystkie węglowodany do

Uzupełnienia glikogenu, białka do budowy a tłuszcz jako źródło energii.

Po weekendzie powracamy znów do białek i tłuszczy.

 

O treningu słów kilka:

Warto wspomnieć że intensywność treningów powinna być nieco mniejsza niż przy normalnym odżywianiu bo bez węglowodanów jesteśmy bardziej narażeni na katabolizm.

Trenujemy na dużych ciężarach, żeby utrzymać jak najwięcej siły którą wypracowaliśmy.

Duże ciężary to bodziec do utrzymania mięśnia. Jełki robimy serie obciążeniem 100kg na klatkę,

Zostańmy przy tym. Nie zmniejszajmy ciężaru na rzecz dużej ilości powtórzeń, to bez sensu.

W połączeniu z dużą ilością ćwiczeń aerobowych, ta dieta pozwala na osiągnięcie ekstremalnie niskich poziomów tkanki tłuszczowej ;) 

 

 

Inne porady
Dbajmy o Nasze hormony Dbajmy o Nasze hormony Czyli jak w naturalny sposób, poprzez dietę, suplementy i zdrowy tryb życia utrzymać Nasz układ hormonalny w dobrej kondycji i czerpać z tego korzyści w postaci lepszych...
Zdrowy i legalny doping dla sportowców Zdrowy i legalny doping dla sportowców Czyli jak poprawić efekty w sporcie bez używania sterydów
Woda zdrowia doda - czyli picie wody, jako zdrowy nawyk. Woda zdrowia doda - czyli picie wody, jako zdrowy nawyk. Niezależnie od tego czy ćwiczymy, czy też nie powinniśmy wypijać duże ilości wody. To właśnie ona ma znakomity wpływ na nasz organizm.
Słodko, ale dietetycznie! Słodko, ale dietetycznie! Dziesięć przepisów na potrawy które w smaczny sposób urozmaicą Waszą dietę
Ciasteczka białkowe Ciasteczka białkowe Spora dawka dobrej jakości białka, węglowodanów złożonych i tłuszczy z orzechów oraz lecytyny czyli świetna alternatywa na tradycyjne słodycze dla osób będących...
Sklep sportowy Asport.pl

Sportowy humor

zobacz więcej
Miał odbyć się mecz bokserski USA - Polska, w Zakopanem. Stany wystawiły Tysona, a Polska oczywiście Gołotę. Jednak tuż przed samą walką Gołota złamał rękę i na gwałt potrzebny był jakiś bokser, aby uniknąć kompromitacji. Trener wyskoczył na Krupówki i zobaczył wielkiego górala. Podleciał i zapytał:
- Baco, chcecie zarobić 100 dolarów?
- No, chcę - odparł baca.
Trener wziął go do szatni, dał spodenki, rękawice i mówi:
- Baco, wyjdźcie na ring, zasłońcie się rękawicami i stójcie. Jak przetrzymacie pierwszą rundę, dostaniecie pieniądze.
Baca wyszedł, Tyson go poobijał, ale przetrzymał.
Trener mówi:
- Jak przetrzymacie drugą rundę, dostaniecie 1000 dolarów.
Baca wyszedł, Tyson go już teraz mocno poobijał, no ale przetrzymał. Trener zachwycony mówi:
- Baco, jak przetrzymacie trzecią rundę, dostaniecie 10.000 dolarów.
Baca wyszedł, ale już ledwo zszedł po tej rundzie. A trener do niego:
- Słuchajcie baco, jak wytrzymacie czwartą...
A baca:
- Nie wytrzymam, w końcu mu wpier*olę!