Kawały

Dziennikarz przeprowadza wywiad z zawodnikiem, "na gorąco", tuż po zakończeniu meczu: - To był ciężki mecz. Zdaje się, że dużo was wszystkich kosztowało te 90 minut? - Nas to nie. Ale ile prezesa...!
O czym myślał Mateja siedząc na belce? Czy to ja jestem ojcem dziecka Anety K.? Nie, niemożliwe ja nawet buli nie mogę przelecieć.
Na daczy u mistrza olimpijskiego przyjęcie: zebrali się przyjaciele, dziennikarze, kibice. Świętują ostatnie zwycięstwo championa. "Miszczu" odpowiada na pytania związane z dopingiem: - Już wykrywają wszystkie te środki dopingujące, hormonalne i inne prochy. Teraz walka jest sprawiedliwa, zwycięzca jest rzeczywiście najlepszy! Dziennikarze skrzętnie notują słowa mistrza, przyjaciele wznoszą toasty i w tym momencie do salonu wchodzi matka championa z ogromnym pomidorem o średnicy niemal pół metra i zwraca się z wyrzutem do syna: - Tyle razy cię prosiłam! Tak trudno dojść do wychodka? Musisz mi sikać na grządki w ogrodzie?
Dlaczego Janda tak długo szybuje w powietrzu? - Bo jego sponsorzy zastrzegli sobie w kontraktach, że ma lecieć tak długo, aż każdy przeczyta na nim wszystkie napisy reklamowe.
Stój, bo strzelam! - Stoję! - Strzelam! - krzyknął do bramkarza skoncentrowany Rasiak.
Jaka jest recepta Janasa na wygranie meczu? Ustawienie 3-8-6-4-1 - 3 bramkarzy, 8 obrońców, 6 pomocników, 4 napastników, 1 przeciwnik.
Rozmawiają między sobą w hotelu Małysz, Schmitt i Ahonen przed turniejem Mamuciej Skoczni: - Wiecie co, mówi Ahonen. Byłem w zeszłym tygodniu na filmie 101 Dalmatyńczyków i następnego dnia skoczyłem... 101 m. na małej skoczni! - A ja, chwali się Schmitt czytałem201 sposobów na sukces i nie uwierzycie... Udało mi się wyciągnąć 201 m. na dużej skoczni. - O kur*e! Musimy odwołać dzisiejsze zawody! - na to Małysz. - Dlaczego?- pytają koledzy. - Bo ja wczoraj właśnie skończyłem czytać 20 tysięcy mil podwodnej żeglugi!
Rano w hotelu dla sportowców: - Adam, skocz do sklepu po bułki. To tylko 100 metrów stąd. - Tyle to niech Schmitt poleci!
Lecą sobie dwa bociany. W pewnej chwili mówi jeden do drugiego: - Popatrz, co za facet! Już od godziny z nami leci, a jeszcze się nie przedstawił! - O przepraszam, nazywam się Adam Małysz.
Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi: - Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania... - Ależ panie doktorze, jestem mistrzem Polski w pięcioboju! - To powinien pan zostać mistrzem świata!
- Z kim spotkają się polscy piłkarze w II rundzie Mistrzostw Świata? - Z polskimi kibicami na lotnisku Okęcie.
Kilkunastoletni lekkoatleta - sprinter przygotowuje się do pierwszego w życiu udziału w zawodach sportowych. Na trybunach siedzą jego rodzice. Gdy rozlega się sygnał do startu, troskliwa matka chłopaka krzyczy: - Synku, bądź ostrożny! Nie biegnij za szybko!
- Dlaczego kobiety biegają wolniej od mężczyzn? - Bo chcą dłużej pozostawać na ekranach telewizorów.
Do leżącego w szpitalu sportowca podchodzi lekarz i sprawdza mu temperaturę. - Ma pan czterdzieści stopni gorączki! - A ile wynosi rekord Polski, panie doktorze?
Rozmawiają dwaj działacze sportowi: - Mojemu wnuczkowi opowiedziałem już wszystkie bajki, ale wciąż prosi mnie o nowe. - To powiedz mu bajkę o amatorstwie w sporcie wyczynowym!
Spotykają się dwaj starzy znajomi. - Nieźle wyglądasz! - Dziękuję. To dzięki sportowi. - Trenujesz? - Nie, prowadzę kiosk totalizatora sportowego!
Policjant z drogówki zatrzymuje kierowcę malucha. - Dlaczego w samochodzie jedzie aż pięć osób? - Jesteśmy drużyną piłki ręcznej, jedziemy na mecz. - Coś kręcicie... Pięciu, to za mało, żeby była cała drużyna. - Jeszcze dwóch siedzi w bagażniku!
Dwaj sędziowie piłkarscy rozmawiają w hotelowym barze: - Tego białego mercedesa, który stoi za hotelem, dostałeś za sprzedany mecz? - Nie! Sam uczciwie kupiłem za własne pieniądze. - A skąd wziąłeś aż tyle forsy? - Sprzedałem mecz.
Kulomiot przed zawodami mówi do trenera: - Przyszedłem dziś na zawody z teściową. Muszę pokazać, na co mnie stać! - Gdzie ona siedzi? - O, tam. W siedemnastym rzędzie. - Nie masz szans, za daleko usiadła...
Szachista zwraca się do rywala: - Dlaczego tak długo zastanawia się pan nad swoim kolejnym ruchem? - Ja? Przecież teraz pana ruch! - Mój? To nie mógł mi pan tego powiedzieć trzy dni temu?
Strony: << 1 2 3 4 >>