Kawały

Piłkarz wraca do domu ze smutną miną. - Co się stało? - pyta go żona. - Przegraliście? - Nie. Zmieniam barwy klubowe. - Sprzedali Cie do innego klubu? - Gorzej, oddali za darmo.
Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach malucha zagaduje mężczyzna siedzący obok: - Przyszedłeś sam? - Tak, proszę pana. - Stać cię było na tak drogi bilet? - Nie, tata kupił. - A gdzie jest twój tata? - W domu, szuka biletu.
- Czemu wszyscy wymyślają temu facetowi? - Bo rzucił w sędziego kaloszem. - Ale przecież go nie trafił? - Właśnie dlatego.
Do sklepu z artykułami motoryzacyjnymi wchodzi młodzieniec i pyta: - Czy są łańcuchy do jawy? - Nie ma są tylko do emzetki. - To poproszę do emzetki. - Ale ten łąńcuch nie pasuje do jawy! - Nic nie szkodzi, po meczu wszystko mi jedno czym biję!
Po ostatnich wydarzeniach na torach F1 kierownictwo BMW zdecydowało przetestować polskich mechaników. Niestety polacy nie przeszli testów. Pomimo że wymienili opony o 2 sekundy szybciej niż ich niemieccy odpowiednicy, kierownictwu nie spodobało się to, że jednocześnie przemalowali bolid i przebili numery silnika.
Piłkarza wezwano przed komisję dyscyplinarną. - Podczas ostatniego meczu ligowego został pan usunięty z boiska za kopnięcie stopera drużyny rywali w głowę i bardzo niesportowe zachowanie. - Słowo honoru, nie chciałem! Byłem kompletnie pijany i myślałem, że kopię sędziego!
Po meczu piłkarskim kibic przegranej drużyny podchodzi do sędziego i pyta: - A gdzie pana pies? - Pies? Ja nie mam psa. - Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa.
Po zakończonym meczu piłkarskim wszyscy spokojnie opuszczają stadion, tylko jeden z kibiców próbuje przeskoczyć ogrodzenie. - Panie! - woła porządkowy -Nie może pan wyjść tą samą drogą, którą pan przyszedł? - Właśnie to robię!
Dwaj kibice wracają z meczu, dzieląc się swoimi wrażeniami: - Co sądzisz o facecie, który sędziował dzisiejszy mecz? - Jest dokładnie taki, jak moja żona: działa ludziom na nerwy, a nic nie można mu zrobić!
W lesie na polowaniu spotyka się 3 myśliwych. Pierwszy mówi: Polowałem na Kaczki. Na to drugi: Ja na zające. Trzeci mówi z uśmiechem: A ja strzelałem do Jelenia. Zbulwersowani myśliwi 1 i 2 zaczynają bić 3. Pierwszy mówi: Odczep się od Jelenia!!! Drugi: To nasz najlepszy piłkarz. Musi być cały i zdrowy!
Dwie blondynki oglądają transmisję turnieju skoków. Po niezbyt udanym skoku Adama pokazują powtórkę. Jedna blondynka woła drugą: - Chodź szybko! Skacze jeszcze raz, może teraz wyląduje dalej. - E, co ty! Przecież od razu widać, że leci wolniej!
Ogląda sobie dwóch chłopów mecz w telewizji, nagle zabrakło im piwa. W trakcie meczu jeden poleciał szybko po piwo. Wraca i od samych drzwi krzyczy: Ile jest?? Dwa zero. odpowiada drugi. A kto strzelił?? Pierwszą Smolarek a drugą jakis replay.
Mistrzostwa Świata, Polska ma grać z Brazylią. Nasi przeciwnicy uznali, że po co będą grać z Polakami, sam Ronaldinio sobie poradzi. Ronaldinio się zgodził. Nadszedł czas meczu, reprezentacja Brazylii ogląda mecz w barze. I połowa - 0:0 II połowa - 89 minuta Polacy strzelają gola i zwyciężają. Po meczu do baru przychodzi Ronaldinio. -Oj... Nie spisałeś się Ronaldinio...przegrałeś...-witają go koledzy z zespołu. -A niby jak miałem wygrać, jak w 5 minucie dostałem czerwoną kartkę?!
Świeżo upieczony trener mówi do prezesa klubu: - Potrzeba nam dwóch dobrych obrońcow, już sobie ich wypatrzyłem, kosztują razem 3 miliony. Prezes się zastanawia i po chwili mówi do trenera: - Widzisz Włodek, za 3 bańki to ja mam 9 punktów w lidze.
- Musimy reaktywować nasz klub - mówi Szkot do swojego przyjaciela - Co się stało ? - Znaleźliśmy piłkę, którą zgubiliśmy 2 lata temu.
Piłkarz odpowiada przed komisją dyscyplinarną: - Dlaczego kopnął pan rywala? - To pomyłka! Słowo honoru! Myślałem, że to sędzia.
W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz. Martin mówi: - Wiecie co, miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na ,,101 dalmatyńczyków'', a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów i wygrałem. Na to Jussilainen: - A ja kiedyś czytałem książkę ,,150 sposobów na stres''. Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem! W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia i krzyczy: - Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na ,,mamucie'', a ja wczoraj przeczytałem ,,20 000 mil podmorskiej żeglugi''!
Spotykają się kibic Lecha i Ruchu. Kibic Ruchu pyta, co tam słychać u kibica Lecha. Ten mu odpowiada, że zmarł mu dziadek i nie ma garnituru na pogrzeb. No to kibic Ruchu mówi mu, że mu pożyczy. Pojechali do Chorzowa i ten pożyczył mu ten garnitur. Za dwa tygodnie kibic Ruchu jedzie do Poznania i spotyka kibica Lecha. Pyta czy może mu oddać garnitur. Na to kibic Lecha: przecież mówiłem ci, że zmarł mi dziadek i nie miałem go w czym pochować...
Sędza do oskarżonego A wiec nie zaprzecza pani,zastrzeliła męża podczas transmisj iz meczu piłkarskiego??? Nie nie zaprzeczm A jakie były jego ostatnie słowa Oj strzelaj, prędzej strzelaj......
Przychodzi facet do księgarni - Poproszę książkę "Legia mistrzem Polski" - Fantastyka pietro wyżej
Strony: << 1 2 3 4
Sklep sportowy Asport.pl

Sportowy humor

zobacz więcej
Niemcy, Mundial 2006, w finale Brazylia z Polską.
Brazylijczycy wchodzą do szatni, a tam tylko jedna koszulka z napisem "Ronaldinho". No to mówią mu:
- Z Polską dasz sobie radę sam, my idziemy do pubu na piwo.
Piją tak sobie, piją, ale po jakimś czasie włączają telewizor, a tam 1:0 dla Brazylii (43 minuta). Wracają do picia i tak się zagadali, że zupełnie zapomnieli. Włączają telewizor tuż po meczu, wynik Brazylia - Polska 1:1 (Rasiak 87 minuta). Ronaldo wkurzony dzwoni do Ronaldinho:
- No co ty, k..., sam nie dałeś rady Polakom?
Ronaldinho tłumacząc się:
- No co wy, chłopaki, w 48 minucie dostałem czerwoną kartkę!