Marcin Dołęga, kariera sportowa.

Marcin Dołęga, kariera sportowa. Źródło: sport.wsg.byd.pl

 

W 2001 i 2002 Dołęga zdobył dwa tytuły mistrza świata i Europy juniorów. W maju 2006 we Władysławowie, zdobył złoty medal mistrzostw Europy w kategorii 105 kg, uzyskując w dwuboju 424 kg (199 + 225). W trakcie tych zawodów ustanowił wynikiem 199 kg rekord świata w rwaniu. W 2004 wykryto u Dołęgi podwyższony poziom testosteronu. Jak sam przyznał, "wszystkie środki, odżywki i brązowe ampułki dostaliśmy od trenera Ryszarda Szewczyka". Sztangista został zdyskwalifikowany na dwa lata.

7 października 2006 zdobył w Santo Domingo złoty medal mistrzostw świata w kategorii 105 kg, uzyskując w dwuboju 415 kg (193 + 222).

18 sierpnia 2008 zajął w Pekinie 4. miejsce będąc o krok od medalu igrzysk olimpijskich w kategorii 105 kg, uzyskując w dwuboju 420 kg (195 + 225). Medal brązowy przegrał wagą ciała o 0,07 kg. 29 listopada 2009 zdobył w Goyang złoty medal mistrzostw świata w kategorii 105 kg, uzyskując w dwuboju 421 kg (195 + 226). Rok później, w Antalyi, obronił tytuł mistrza świata, uzyskując 415 kg w dwuboju. Na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie (2012) spalił trzy próby w rwaniu z ciężarem 190 kg i nie został sklasyfikowany.

W 2003 ożenił się z Martą Wawak, byłą reprezentantką i mistrzynią Polski w podnoszeniu ciężarów. Jego dwaj bracia (Robert i Daniel) także są sztangistami.

Trenerem klubowym Dołęgi jest Piotr Wysocki.

 

 

 

Sklep sportowy Asport.pl

Sportowy humor

zobacz więcej
Na ławce w parku siedzą Zbigniew Boniek i Jerzy Dudek - obaj już w podeszłym wieku. Zastanawiają sie czy po śmierci w niebie będzie można pograć w piłkę. Dogadali się że ten, który przekona się pierwszy, da znać drugiemu jak tam jest. Tak wyszło, że pierwszy z tego świata odszedł Boniek, więc Dudek przesiadywał całymi dniami w parku i oczekiwał na znak. W końcu Zbigniew mu się ukazał:
- Słuchaj, mam dla ciebie dwie wiadomości - jedną dobrą i jedną złą, od której zacząć?
- Może od tej dobrej...
- Więc w niebie jest super, są mecze, jest liga, po prostu jest ekstra.
- A ta zła?
- Bronisz już za tydzień...